Taurus postrzega kochanka jako własność osobistą. Są zaniepokojeni bezpieczeństwem, nie lubią zmian, tak doświadczona zazdrość, spróbuje to w sobie, aby się opłacić, zwłaszcza jeśli obiekt ich zazdrości wiąże całkowity budżet lub oszczędności. Ale kiedy cierpliwość pęknie, a zazdrość przezwycięży chciwość, nie oczekuj świata. W złości byk straszne, zmieść wszystko na swojej drodze. Nie nagrzewanie sytuacji do granic możliwości.

większość mężczyzn mówi-byk, że masz go na zawsze, a do przedstawicieli wspaniałego znaku dawania biżuterii (to jest ich słabość!). W przeciwnym razie, jeśli Byk nie zapewnia fizycznego i emocjonalnego komfortu, ciepłego koca i kieliszka gorącego grzanego wina z cynamonem, znajdą cię na nieznanym terytorium.

jak zrobić byk zazdrosny

byk zazdrosny cierpliwie przez długi czas. Intuicja mówi im, że coś jest nie tak, a zdrowy rozsądek udowadnia, że alarmujący dzwon dzwoni na próżno, na próżno, na próżno… Ten byk na ogół mają niewielkie zainteresowanie rywalem, są bardziej zaniepokojeni własnymi relacjami z partnerem; ale jeśli coś zaczęło się zmieniać-więc nie ma powodu do zazdrości.

opóźnienie ukochanej osoby w pracy, dziwne telefony, notatki i inne przechowywane dowody to tysiące innych wyjaśnień. Byk robią wszystko, co możliwe, aby ich gorliwość nie miała wpływu na relacje, dopóki nie będziesz pewien, że ma powód. Gdy tak się stanie, można zbierać rzeczy: nic dobrego nie można czekać.

jak radzić sobie z zazdrością Taurus

jeśli Taurus dowie się, że ulegając chwilowemu urokowi, jesteś porwany przez innego mężczyznę (lub inną kobietę), po prostu rozerwie Cię na strzępy! A jego przeciwnik (lub rywal) prędzej czy później zabije! W relacjach międzyludzkich ci ludzie są okropnymi właścicielami. Pamiętaj: jeśli jesteś bykiem, należysz tylko do niego.

dobrze, że nie cierpią podejrzeń i nie wierzą w oszczercze plotki. Ale każdy pocałunek z nieznajomym trzeba odpowiedzieć na wszystkie surowości prawa własności. A łzy, modlitwy i dobrze przećwiczone sceny pokuty nie sprawią, że Taurus zapomni o tym, co się stało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.