kiedy pracowałem dla agencji Reuters, opisując zamach stanu w Phnom Penh w Kambodży w lipcu 1997 roku, lotnisko zostało rozebrane przez procesję ludzi, z których każdy był bardziej zdesperowany niż poprzedni. Najpierw wycofujący się żołnierze rojalistów wyczyścili koniak XO w duty free. Następnie zwycięskie oddziały wkroczyły, napadając na sejfy i zabierając Komputery, linie połączonych krzeseł poczekalni i klimatyzatorów, spinając je na czołgach. Kiedy przyjechałam, pozostał dach, postrzępione ściany i dywan z potłuczonego szkła i porozrzucane zdjęcia turystyczne, wciąż przyklejone do zdeptanych wniosków wizowych. Dzieci i kilku rodziców z wioski przy lotnisku przyjechało późno w ciągu dnia, aby zabrać to, co niewiele zostało-okablowanie zza ścian, oprawy oświetleniowe, skrawki papieru. W męskiej toalecie dwóch nastoletnich chłopców wyrwało drzwi z zawiasów i wyrwało pisuary ze ściany. Młody chłopiec przeszedł przez odłamki szkła z dwoma wiosłami, jednym czerwonym i jednym zielonym, które były używane do kierowania samolotów do punktów zatrzymania. Zobaczył mnie i wzruszył ramionami. Próbowałem wyjaśnić, jak używać wioseł w moim hamowaniu Khmerów. Machałem nimi przez ramiona, a następnie przekroczyłem je w Komendzie, aby zatrzymać się. Chwycił je, śmiejąc się i machając nimi we wszystkich kierunkach, robiąc krzyżujące się linie i kursy kolizyjne. „Barang!”krzyknął, śmiał się i uciekł z wiosłami. Obcokrajowiec.

pamietam ten dzien z Toba poprzez powiedzenie szczegolow, takich jak zdeptane zdjecia turysty. Zdeptane zdjęcia spakowały całą, złożoną historię w jeden obraz, więc warto było się nimi podzielić. Tak jak skradziony koniak, czołgi z łupami i chłopiec, machający wiosłami. Przynajmniej o to chodzi. Mogłem ci po prostu powiedzieć, że lotnisko zostało splądrowane, ale chciałem pokazać ci scenę. Chciałem przekazać szczegóły. To one sprawiają, że życie jest interesujące, a historie żywe.

Siła mówiącego szczegółu polega na tym, że robi to, co dobre pismo ma robić – przenosi nas do miejsca, czasu, umysłu człowieka. Pokazuje nam, jak czuła się ta chwila życia i co ona oznacza.

w tym tygodniu chcę blogować o pisaniu. Ponieważ bez względu na to, jak wielkie są nasze talenty jako marketerzy, zawsze będziemy potrzebować daru dobrego pisania.

najlepsza porada pisarska, jaką kiedykolwiek otrzymałem, jest stara i często cytowana, ale jest też martwa na: pokaż, nie mów. Zrób to z wymownym szczegółem. Nie mów tylko o swoich programach w abstrakcyjnym języku. Zmuś się do zdefiniowania małych elementów historii, które tkwią w umyśle. Pozbądź się prozy zmęczonych przymiotników. Pozbądź się biernego głosu. Wyciągnij czytelnika z jej znudzonego, dostrojonego stanu zaskakującym obrazem, którego nie może zapomnieć.

masz takie zdjęcie? Zdanie, opowieść? Wyślij mi to tutaj, w komentarzu. Zainspiruj innych swoim talentem.

zostawiam ci te słowa, z książki o pisaniu fikcji – ale na pewno odnoszą się do pisania o naszej pracy. Mówią to lepiej niż ja.

konkretne, konkretne, konkretne szczegóły – to życie fikcji. Szczegóły (jak każdy dobry kłamca wie) są rzeczą perswazyjności … John Gardner w sztuce fikcji mówi o szczegółach jako „dowodach”, raczej jak te w twierdzeniu geometrycznym lub argumencie statystycznym. Szczegół powinien być widziany, słyszany,wąchany, smakowany lub dotykany … szczegół musi mieć znaczenie. „- Janet Burroway, Writing Fiction: a guide to Narrative Craft.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.